Publikacje

Miniprawybory w PSL

Cała Polska zastanawia się od kilku dni, kto będzie zastępcą Donalda Tuska w drodze do pałacu prezydenckiego. Powszechnie wiadomo, że nominat Platformy ma prawie pewną wygraną w wyborach prezydenckich. Pewnie i tak decyzję kogo wystawi PO podejmie Tusk, ale póki co następuje poruszenie w szeregach partii. Kto będzie kandydatem? Padają propozycję prawyborów. Pojawiają się nazwiska: Komorowski, Sikorski - to oficjalnie, a dalej Olechowski, Cimoszewicz, Bielecki i także Buzek, Gronkiewicz Waltz, Balcerowicz i inni.

Co zrobi Donald Tusk ?

Od jakiegoś czasu nasze życie polityczne zastygło, a inaczej mówiąc wszyscy czekają na to co zrobi Donald Tusk. Po tej decyzji znów się zacznie coś dziać. Gdyby nie komisja hazardowa było by kompletnie nudo w tą niesłychanie mroźną zimę. Ale jest jeszcze Donald Tusk, który się waha i waha i...

Platforma robi platformę, a na niej wszyscy znani, z tego, że są znani.

onet.pl donosi, że Platforma Obywatelska ostatnio usilnie zajmuje się namawianiem Wojciecha Olejniczaka, by ten przeszedł do ich partii. Czy to może być prawda? Pewnie tak. Olejniczak jest wierzący i mocno konserwatywny, jak na lewicowca, a więc jest do przyjęcia. Olejniczak kreuje się na europejskiego, nowoczesnego polityka i według niego nie bardzo pasuje do SLD rządzonego przez betonowego Napieralskiego. Napieralski jest uosobieniem tradycyjnej i bardzo ideologicznej lewicy, z kolei Olejniczak chce być drugim Blairem.

Kandydat na prezydenta z PO – czekamy

Wybory prezydenckie zbliżają się szybkim krokiem. Marszałek Sejmu twierdzi, że będą w najwcześniejszym możliwym terminie, a więc 19 września 2010 roku. Więc zastanówmy się chwilę, kim będzie następny prezydent Polski. Jako, że obecny prezydent ma bardzo słabe notowania i co ciekawe nikt nie chce się przyznać, kto na niego głosował, dlaczego wygrał w 2005, trzeba przyjąć, że będziemy mieli piątego prezydenta po 1989 roku. Więc kto to będzie? Najprawdopodobniej będzie to przedstawiciel rządzącej Platformy Obywatelskiej. Przyjrzyjmy się, kogo może ta partia wystawić do prezydenckiego wyścigu?

Kandydatem na prezydenta z ramienia PSL powinien być:

Coraz częściej pojawiają się głosy, a właściwie pytania dotyczące tego, kogo PSL wystawi do wyborów prezydenckich. O personaliach później, najpierw skupmy się na możliwym scenariuszu politycznym w 2010 roku. Po pierwsze na pewno będą wybory samorządowe i prezydenckie. Po drugie nie wiadomo, czy w międzyczasie nie nadarzą się również wybory parlamentarne. Na polskiej scenie politycznej wszystko jest możliwe. Po drugie wszystko wskazuje na to, że wybory prezydenckie będą najwcześniej. Normalnie oczekiwalibyśmy, że będą po wyborach samorządowych, ale, że marszałkiem jest polityk PO, to trzeba przypuszczać, że będą przed nimi. Dlaczego? Będzie tak, dlatego, że kandydat PO ma największe szanse na wygraną, a na bazie sukcesu prezydenckiego można zrobić bardzo dobry wynik do samorządu.

Podsumowanie wyborów 2009

7 czerwca po raz drugi Polacy poszli do urn, by wybrać deputowanych do Parlamentu Europejskiego. Tym razem wybraliśmy 50 polskich przedstawicieli, a nie 54 jak 5 lat temu. Po wejściu w życie Traktatu z Lizbony, Polska otrzyma 51 miejsce w PE, ale nie wiadomo kiedy to będzie?
Spróbujmy przyjrzeć się wynikom, ze szczególnym uwzględnieniem rezultatu wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Po pierwsze frekwencja w wyborach osiągnęła 24,53%, co było znacznie lepszym wynikiem, niż 5 lat temu, ale bardzo słabym wynikiem biorąc pod uwagę całą Europę. 50 mandatami podzieliły się 4 główne partie w Polsce. Platforma Obywatelska zdobyła 25 mandatów, PiS 15, SLD 7.
Wynik PO (44,43%) był zgodny z oczekiwaniami, jakie były wyrażane w przedwyborczych sondażach. Liderzy partii liczyli na 1,2 mandaty więcej, ale wynik przyjęli jako umiarkowany sukces. Największym sukcesem PO był fakt, że po dwóch latach rządzenia, poprawiła swój wynik z wyborów parlamentarnych. Taki stan rzeczy na polskiej scenie politycznej nie był jeszcze notowany. Najwięcej głosów zdobyli:
1. Jerzy Buzek – 393117
2. Hubner Danuta – 311018
3. Jacek Protasiewicz – 164898
4. Róża Thun - 153966

„Młodzież kontra” z udziałem premiera Tuska.

Onet.pl po programie
„Młodzież kontra” z udziałem premiera Tuska. - wiadomosci.onet.pl
Premier Donald Tusk otoczony kilkunastoma borowikami w towarzystwie co najmniej trzech rządowych samochodów przybył 10 maja do siedziby TVP Info w Krakowie na program „Młodzież kontra … czyli pod ostrzałem”. Wchodząc do siedziby TVP nie myślałem, że w środku będzie czekała na mnie niespodzianka. Przed wejściem do studia zauważyłem peerelowską kolejkę nieznajomych twarzy – potem okazało się, że to młodzi miłośnicy PO – dalej stało dwóch ochrono-borowików, którzy wertowali torebki i przeszukiwali garnitury. Jednak zanim zauważyłem tych dwóch panów, ubranych niczym żołnierze z misji w Afganistanie, wparowałem do studia omijając całą kolejkę. Usłyszałem wówczas następujący zwrot: „Hola, Hola, a pan gdzie”. Wtedy musiałem się wrócić i poddać rutynowej kontroli, czy aby na pewno nie mam materiałów wybuchowych albo ostrego narzędzia, co mogłoby zagrażać zdrowiu, życiu i bezpieczeństwu premiera. Tłumaczyłem to sobie normalną procedurą zapisaną gdzieś tam w rozporządzeniach i zarządzeniach. Można jednak mieć wrażenie, że forma procedury przerosła jej treść.

Pięć lat obecności Polski w UE

Mija pięć lat obecności Polski w Unii. Upływająca niemal równocześnie kadencja Parlamentu Europejskiego stanowi dobrą okazję do podsumowań. Na samym początku warto jednak wyraźnie rozdzielić pierwsze cztery lata członkowstwa od ostatnich miesięcy naznaczonych globalnym kryzysem gospodarczym. Zabieg ten pozwoli nam na określić czyste efekty akcesji unikając zniekształcenia obrazu przez negatywne następstwa obecnej recesji.
Wbrew temu co sądzono, a w zasadzie czego się obawiano, byliśmy dobrze przygotowani do integracji, a wypełnienie kryteriów członkostwa przebiegło sprawnie. Sam proces wejścia do Unii także cechował spokój i stabilizacja. Nie spełniły się zapowiadane przez eurosceptyków czarne scenariusze straszące kryzysem, skrajnymi sytuacjami.

Małopolskie Forum Finansowe 6 kwietnia 2009

Krakowie odbyło się Małopolskie Forum Finansowe pod patronatem honorowym Ministerstwa Gospodarki. W wydarzeniu uczestniczył m.in. Waldemar Pawlak, Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Gospodarki oraz Jan Czekaj, Członek Rady Polityki Pieniężnej. Forum zorganizowane zostało przez Małopolską Agencję Rozwoju Regionalnego S.A. spotkanie przedstawicieli instytucji finansowych – inwestorów kapitałowych, funduszy wysokiego ryzyka i jednostek badawczo-rozwojowych było jednym z pierwszych o takiej randze w Małopolsce. W imieniu Forum Młodych Ludowców miała przyjemność uczestniczyć Marta Borkowska (FML Małopolska).

Podczas Forum Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Gospodarki przedstawił założenia rządowej polityki rozwoju innowacyjności i konkurencyjności gospodarczej kraju. Prof. dr hab. Jan Czekaj z Rady Polityki Pieniężnej mówił z kolei o tym jaki wpływ ma kryzys finansowy na dostępność kapitału na inwestycje.

Apel: Zostawcie Wałęsę w spokoju.

Z coraz większym niesmakiem obserwuje sytuację w kraju, a mianowicie to, co Instytut Pamięci Narodowej robi z ikoną Lecha Wałęsy. Celowo używam określenia "ikona", gdyż Lech Wałęsa jest symbolem polskiej demokracji i największym udziałowcem III RP. Tzn. ma największy udział w tym, że możemy spokojnie go krytykować i podważać jego rolę w historii, ma największy udział w budowie demokracji w Polsce.

Efekt Klimczaka

Kilka dni temu dziennik "Rzeczpospolita" opublikował teks pt. "Efekt Grzymowicza". Młodzi garną się do PSL, bo partia nie jest obciachem, nie jest drugą "Samoobroną", nie jest przenno-buraczana. PSL jest nowoczesną partią środka, proeuropejską, chadecką i konserwatywno-liberalną. Rządzimy z PO, z partią, którą w połowie lat dziewięćdziesiątych w PSL uznałoby za wszelkie zło. To jest przykład zmiany i drogi jaką przebyliśmy.
Rzeczpospolita to zauważyła, zwróciła również uwagę na tzw. "efekt Grzymowicza", a więc PSL potrafi być trendy również w dużych miastach. To wszystko przyciąga młodych. Czy tylko to? Czy jest jeszcze jakiś powód? Czy zamierzam polemizować z tym artykule? Na te wszystkie pytania chciałbym teraz odpowiedzieć.

Wyniki PSL do Parlamentu Europejskiego z 2004 roku

Jako, że zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego, chciałbym Wam pokazać jak Polacy głosowali na naszą partię 5 lat temu.

Mapka z podziałem na okręgi. Poparcie dla PSL.


Korzyści z wprowadzenia euro

Dlaczego w Polsce potrzebne jest wprowadzenie euro? Czy racje mają przedstawiciele prezydenta, którzy mówią, że nasz kraj jest teraz w kryzysie, nie warto bać lekarstwa za 3, 4 lata? Chciałem się odnieść do tych pytań, ponieważ coraz więcej Polaków się tymi sprawami interesuje i to elektryzuje debatę publiczną w Polsce.
Na początku należy przypomnieć, że nasz kraj zgodził się wejść do strefy wspólnej waluty już w referendum akcesyjnym. 6 lat temu 77% Polaków powiedziało: tak Unii Europejskiej, tym samym powiedziało: wspólnej walucie.

Żelichowskiego przemiana w nowoczesnego polityka

Stanisław Żelichowski nie należy do najmłodszych polityków w Polsce. W tym roku kończy 65 lat. Jest bardzo doświadczonym posłem, sprawuje mandat od 1991 roku, był również posłem jedną kadencję jeszcze w ZSL przed 1989 rokiem. Jest leśnikiem z wykształcenia, ukończył SGGW. U czterech premierów był ministrem środowiska. Jego niemal całe dorosłe życie jest związane z funkcjami publicznymi. Dlaczego więc postanowiłem się nad nim pochylić? Co się takiego zmieniło, żebym mógł go określić nowoczesnym politykiem?
Zacznę od początku. Udało mi się raz przeprowadzić krotki wywiad z posłem Żelichowskim, to było za poprzedniej kadencji Sejmu, a ja pracowałem w pewnym biuletynie branżowym rynku pracy. Żelichowski okazał się być bardzo ciepłym i dowcipnym człowiekiem. Pomyślałem wówczas, dlaczego nie widać tego w mediach? Czemu nie przejawia dostatecznie tych własności w telewizji, w radio itd.? Jak rozmawiałem ze znajomymi, to określali go jako polityka kostycznego, który się raczej rzadko uśmiecha.

Nie podsłuchuje się wicepremierów

Coraz częściej w debacie publicznej dyskutuje się o kondycji polskiej koalicji. Przypomnijmy, że po wyborach 2007 roku w naszym kraju władzę wzięła koalicja Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. Moje pierwsze odczucia po zawiązaniu tej umowy skupiały się przede wszystkim na merytorycznej pracy. W debacie publicznej ucichło, stało się tak jakoś spokojnie. Polacy to również dostrzegli, cały czas partie koalicyjne utrzymują wysokie poparcie, razem wyższe niż w dniu wyborów. Pojawiają się pierwsze spory, inne interpretacje rzeczywistości, jak np. w przypadku finansowania partii politycznych w obliczu kryzysu. Ale nie ma wielkich rozbieżności, nie ma konfliktów, nie podsłuchuje się wicepremierów i nie obrzuca ich niecenzuralnymi epitetami.
Mniejszy koalicjant jest równie ważny, nie walczy się z nim, nie pochłania przystawki. PSL nie jest dla PO przystawką i mam nadzieję, że tak zostanie.

Ostatnie odpowiedzi

Subskrybuje zawartość