Korzyści z wprowadzenia euro

Dlaczego w Polsce potrzebne jest wprowadzenie euro? Czy racje mają przedstawiciele prezydenta, którzy mówią, że nasz kraj jest teraz w kryzysie, nie warto bać lekarstwa za 3, 4 lata? Chciałem się odnieść do tych pytań, ponieważ coraz więcej Polaków się tymi sprawami interesuje i to elektryzuje debatę publiczną w Polsce.
Na początku należy przypomnieć, że nasz kraj zgodził się wejść do strefy wspólnej waluty już w referendum akcesyjnym. 6 lat temu 77% Polaków powiedziało: tak Unii Europejskiej, tym samym powiedziało: wspólnej walucie.
W 2005 roku władze w Polsce po skompromitowanych rządach Sojuszu Lewicy Demokratycznej przejęło Prawo i Sprawiedliwość, najpierw nie mogło utworzyć większości koalicyjnej, z czasem dobrało sobie Samoobronę i LPR. I tak prysła szansa na szybkie wprowadzenie euro do Polski. W tym samym czasie Słowenia, Słowacja i kraje nadbałtyckie zaczęły procedurę wprowadzenia wspólnej waluty. Europa, tak jak niemal cały świat przeżywał czas prosperity, nasz region rozwijał się najszybciej na starym kontynencie. Kiedy wprowadzać Euro, jak nie wówczas? Jednak, jak już wspomniałem u nas nie było woli politycznej. Siły prawicowo radykalne są u nas eurosceptyczne, cieszy mnie, że tamta koalicja nie podjęła prób wycofania Polski ze Wspólnoty.
Wracając do tematu, podczas gdy inni zaczęli przygotowania, my odłożyliśmy to na później. 1 stycznia 2007 roku Słowacja, jako pierwszy kraj z nowych państw członkowskich znalazła się w strefie wspólnej waluty. W Polsce we wrześniu 2007 odbyły się wybory i władzę zdobyła proeuropejska koalicja PO PSL. Zaczęły się poważne dyskusję o przyśpieszenie wprowadzenia euro w naszym kraju. 11 września 2008 roku premier Tusk zadeklarował wolę rychłego przyjęcia przez Polskę wspólnej waluty. Temat euro został wprowadzony do debaty publicznej. Nadal trwają dyskusję kiedy wejść do strefy wspólnej waluty. Nadal istnieje podział na zwolenników szybszego wejścia do strefy euro (PO, PSL, SLD) i na przeciwników (PiS).
Spójrzmy na korzyści:
1. Zniesienie ryzyka kursowego dla kredytobiorców, ze szczególnym uwzględnieniem hipotecznych kredytów walutowych.
2. Stabilizacja cen surowców, m.in. ropa naftowa powiązana była by tylko z ceną na światowych giełdach, a nie z ceną dolara.
3. Rolnicy mieliby wyższe dopłaty bezpośrednie, łatwiej było by im planować gospodarowanie.
4. Wzrost wiarygodności inwestycyjnej Polski, co powinno dać impuls rozwojowy na poziomie około 2% PKB.
5. Stabilizacja budżetowa, chodzi o wielkość deficytu i długu wewnętrznego.
Można by tak jeszcze wymieniać, ale te inne czynniki są już znacznie mniej ważne. Najważniejszą strata, jaką może ponieść Polska jest początkowy wzrost cen. Jednak przykład Słowacji wyraźnie pokazuje, że można to zneutralizować.
Konkretna data wejścia do strefy euro umocniłaby złotówkę, ustabilizowałaby rynek, a może też byłaby najlepszym lekarstwem na kryzys.

Tomasz Jędrzejczak

Ostatnie odpowiedzi